|
|
Z ogloszenia strazackiego balu: "Jesli przyjdziesz na nasz bal, my przyjeddziemy na two pozar." W kawiarni dwaj chlopaky przygladaja sie pieknym kobietom. "Podejdziemy?" pyta peirwszy. "Jeszcze nie teraz, niech najpierw zaplaca rachunek." Dwie blondynki jada tramwajem. “Czy tym tramwajem dojade na Prage”, pyta jedna motorniczego. “Nie,” odpowiada. “A ja?” pyta druga. Dziadek
lowi rybi. Nagle wyuskakuje z wody slota rybka, chwyta dziadka za gardlo… Nauczycielka na lekcji matematyki poucz uczniow, ze nie ma wiekszej polowy, ani mniejszej polowy. "Polowy sa rowne - twierdzi - ale jak ja tlumacze, to wieksza polowa klasy mnie nie slucha."
Polish jokes courtesy Eva Pencak. |